Spacerownik
© 2021 warszawawajnberga.pl
MW Design
YI EN PL

Filharmonia Warszawska (obecnie Filharmonia Narodowa)

Jasna 5

Wysoki brunet o ciemnych, pałających oczach i przenikliwym spojrzeniu. Człowiek o niebywałej, wprost trudnej do wyobrażenia inteligencji. […] Błyskotliwy i niezwykle celny w swych sądach krytyk muzyczny, wytrawny polemista, rzecznik postępowej myśli muzycznej. Takim był Konstanty Regamey, kiedy poznałem go w Warszawie w latach trzydziestych.

– wspominał Witold Lutosławski. Mieczysław Wajnberg dość szybko zwrócił na siebie uwagę przedwojennej krytyki muzycznej, w tym wpływowego Regameya.

Prawdziwie męska gra


Konstanty Regamey był działającym w Polsce i Szwajcarii kompozytorem, pianistą oraz indologiem. W drugiej połowie lat 30. był uważany za najwybitniejszego krytyka muzycznego w Polsce. Jako krytyk i popularyzator muzyki nowoczesnej z zainteresowaniem śledził młodych artystów. Nic więc dziwnego, że zwrócił uwagę na Mieczysława Wajnberga, którego kariera nabierała tempa w drugiej połowie lat 30.

28 maja 1937 r. odbył się koncert galowy - coroczna prezentacja dokonań wyróżniających się muzyków z Warszawskiego Konserwatorium Muzycznego. Między innymi można było posłuchać utworów napisanych przez absolwentów klasy kompozycji: Witolda Lutosławskiego, Stefana Kisielewskiego oraz Zbigniewa Turskiego - to właśnie w jego koncercie fortepianowym solową partię wykonał Wajnberg. Konstanty Regamay określił jego interpretację jako prawdziwie męską (pianista miał wtedy niespełna 18 lat) oraz chwalił wyczucie nowoczesnego stylu.

Z planu filmowego do Filharmonii


Koncert recenzowany przez Konstantego Regameya nie był debiutem Mieczysława w Filharmonii Warszawskiej. Po raz pierwszy publiczność mogła posłuchać go rok wcześniej, trzy miesiące po premierze filmu „Fredek uszczęśliwia świat”. 10 grudnia 1936 r. odbył się koncert Polskiego Towarzystwa Muzyki Współczesnej, podczas którego Mieczysław Wajnberg prawykonywał Tria fortepianowego swojego kolegi z Konserwatorium - Andrzeja Panufnika.

Także ten koncert został zrecenzowany przez Konstantego Regameya, ale bez podawania nazwisk wykonawców. Natomiast wspomina o nich inny recenzent: Jan Maklakiewicz.

Bogatą treść wewnętrzną swojego Tria fortepianowego zamknął Andrzej Panufnik w wytworne i barwne ramy zewnętrzne. Sugestywna czystość i szczerość natchnienia młodego kompozytora zawładnęła odtwórcami. Toteż interpretacja Tria fortepianowego w wykonaniu S. Jarzębskiego (skrzypce), J. Bakmana (cello) i M. Wajnberga (fortepian) wypadła wspaniale.



Najgenialniejszy koncert

Warszawa w latach trzydziestych była prawdziwym muzycznym centrum Polski. Pracowali i występowali tu słynni wykonawcy, tacy jak J. Hofmann, A. Schnabel czy G. Fitelberg.

– wspomina kompozytor Lew Abeliowicz, który w Warszawskim Konserwatorium przyjaźnił się z Mieczysławem Wajnbergiem?

Mieczysław Wajnberg po latach wspominał występ Sergieja Rachmaninowa z lutego 1936 r. jako jeden z najgenialniejszych koncertów, jakich miał okazję wysłuchać. Kompozytor zaprezentował wówczas II Koncert fortepianowy c-moll i Wariacje na temat Paganiniego. Z pewnością, po koncercie wraz z kolegami z Konserwatorium poszedł do baru Nowa Gospoda przy ul. Jasnej. Ten lokal uważano za „filię” Filharmonii i często można tam było spotkać młodych muzyków dyskutujących o muzyce.

Koncert Siergieja Rachmaninowa zrobił wrażenie nie tylko na Wajnbergu. Zainspirował też innych studentów Warszawskiego Konserwatorium Muzycznego, o czym można się przekonać przeglądając utwory wybierane przez pianistów na koncerty absolwentów. Już w lecie 1937 r. Tatiana Wojtaszewska zwróciła uwagę Konstantego Regameya swadą, z jaką wykonała Wariacje na temat Paganiniego. Biografowie Mieczysława Wajnberga piszą także o jego recitalu dyplomowym z 1939 r. podczas którego zaprezentował swoją interpretację III koncertu fortepianowego.

banner

Mapa

Odkryj kolejne miejsca na interaktywnej mapie Warszawy Wajnberga
wróć do mapy