Spacerownik
© 2021 warszawawajnberga.pl
MW Design
YI EN PL

Przedsiębiorstwo Rozrywkowe „Oaza”

Wierzbowa 9

Sama sobie zazdroszczę, że w tych czasach żyłam. No, mówiło się zawsze, że trzy miasta są najweselsze – żyją życiem, że tak powiem – wielkomiejskim: Paryż, Warszawa, Budapeszt. No, Warszawa to był taki mały Paryż. Pracowało się ciężko, ale się bawiło wieczorem. Była właśnie ta sławna Oaza…

- to wspomnienia Lody Halamy, tancerki o pięknych nogach, które można podziwiać w tańcu w filmie „Fredek uszczęśliwia świat” oraz celebrytki, flapperki i kobiety interesu.


Przedsiębiorstwo Rozrywkowe „Oaza”

„Oaza“ powstała w r. 1922 i od samego początku zyskała uznanie powszechne, stała się modną. Lokal „Oazy“ położony w najpiękniejszym punkcie miasta przy pl. Teatralnym posiada świetne tradycje. Przed laty kilkudziesięciu mieściła się tutaj słynna restauracja Stępkowskiego, a przed laty kilkunastu pierwszy kabaret literacki „Momus“. Dopiero jednak przed pięciu laty lokal ten stał się reprezentacyjnym, komfortowym, wielkomiejskim, stał się osobliwością Warszawy, podziwianą przez cudzoziemców.

– informuje bogato ilustrowany „Album pamiątkowy” wydany w 1927 r.

Było co fotografować! Wnętrza „Oazy” były udekorowane z bajecznym przepychem. Na parterze mieściła się główna sala restauracyjna, a jej dekoracja była dziełem Wincentego Drabika i nawiązywała do bogato zdobionych skrzyń krakowskich. Przy wejściu urządzono natomiast urocze pomieszczenie w stylu orientalnym, pod rozłożonym namiotem były ustawione stoliki i wygodne pufy – idealne miejsce na poranną kawę!

Kuchnia „Oazy” serwowała wykwintne dania francuskie. W „Albumie” zamieszono też zdjęcia wybranych jadłospisów, na przykład na obiad z okazji zjazdu wojewodów w kwietniu 1927 r. podano: esencjonalny consommé imperial z diablotkami, łososia z wody z sosem remoulade do białego wina Bordeaux, indyki i perliczki z zieloną sałatą i borowikami do czerwonego wina bordoskiego, następnie szparagi z sosem muślinowym, deser lodowy bomba Aida z sosem czekoladowym, a na zakończenie kawę, likiery i koniaki.

Na piętrze czekały na gości dalsze atrakcje: bar amerykański oraz dancing, otwarty od września do czerwca. W tym okresie można było w „Oazie” przetańczyć całą noc, lokal posiadał własną orkiestrę oraz ambitny program rewiowy, który zaczynał się około północy, tak by goście zdążyli zjeść kolację. Do dancingów takich jak „Oaza” lub „Adria” często szło się po spektaklu lub koncercie na późną kolację i tańce.

Pianista od walców i fokstrotów


Podczas szalonych, szampańskich imprez grał młody Mieczysław Wajnberg. Po latach opowiadał, że starał się godzić nocną pracę w modnych lokalach i naukę w Warszawskim Konserwatorium Muzycznym. W „Oazie” grał muzykę do tańca: fokstroty i walce. Oglądając scenę przedwojennej „domówki” w filmie „Fredek uszczęśliwia świat” [por Nowy Świat 50], można się przekonać, że dobrze mu to wychodziło.

Przedsiębiorstwo rozrywkowe „Oaza” straciło pozycję najelegantszego lokalu Warszawy po otwarciu „Adrii”. Bankructwo dosięgnęło firmę w połowie lat trzydziestych. W 1936 r. na piętrze powstała „Café Arizona”. Był to lokal wiolonczelisty i dyrygenta jazzowego Alfreda „Freda” Melodysty. Miejsce to przetrwało do 1939 r., kiedy Melodysta przeniósł się do Łodzi i otworzył dancing Casanova. Natomiast na parterze Arizony można było przekąsić co nieco w barze Wiktor.

Koniec pięknej epoki


Kamienica spaliła się we wrześniu 1939 r. i została rozebrana już w październiku. Po II wojnie światowej odbudowano ją bliżej ulicy Niecałej w formie nawiązującej do wyglądu z początku XIX wieku, czyli klasycystycznego projektu Hilarego Szpilowskiego. Wybudowaną w 1820 r. kamienicę przebudowano pod koniec XIX wieku podnosząc o jedno piętro i dodając charakterystyczną dekorację z wieżyczkami i kopułą. Na przedwojennych zdjęciach „Oazę” rozpoznaje się jednak głównie dzięki wspaniałym neonom. Warto przejść parę kroków ulicą Wierzbową w stronę ulicy Niecałej, aby odnaleźć tablicę upamiętniającą premierę pierwszego polskiego filmu fabularnego „Antoś pierwszy raz w Warszawie”. Niestety ta komedia z 1908 r. nie zachowała się do naszych czasów. Pokaz urządzono na werandzie noszącej nazwę „Oaza” dlatego tablica zawisła na fasadzie budynku przy ul. Wierzbowej 5/7. Z biegiem czasu nazwa werandy przyjęła się dla całego lokalu przy Wierzbowej 9.

banner

Mapa

Odkryj kolejne miejsca na interaktywnej mapie Warszawy Wajnberga
wróć do mapy