Spacerownik
© 2021 warszawawajnberga.pl
MW Design
YI EN PL

Teatr Nowości

Bielańska 5

Duże i pożywne kanapki, wyszukane sałatki i inne specjały sklepu, baru oraz restauracji Hirszfeldów to jedna z atrakcji czekających na przedwojennych warszawiaków w budynku przy ul. Bielańskiej 5. Pod tym adresem działały także Nowości, czyli reprezentacyjny teatr żydowski Warszawy drugiej połowy lat 30. W którym z tych miejsc można było spotkać Mieczysława Wajnberga?

Secesyjna Bielańska


Nowości przy Bielańskiej to jeden z trzech jidyszowych teatrów warszawskich, które Mieczysław Wajnberg podawał jako miejsca pracy. Wielka kariera teatru pod 5-tką to okres międzywojenny, ale przedstawienia odbywały się pod tym adresem już wcześniej, przed wybuchem I wojny światowej.

Dawna, XIX-wieczna Bielańska była elegancką ulicą handlową, a jej powodzenie przełożyło się na zainteresowanie inwestorów. Na przełomie stuleci wybudowano lub przebudowano tu szereg nowych kamienic, co nadało ulicy modny secesyjny wygląd. Otwierano w nich eleganckie hotele, sklepy oraz restauracje. W tym czasie zaczęły być modne przedstawienia kabaretowe i przedsiębiorczy warszawscy restauratorzy dobudowywali do sal jadalnych ogródki i estrady. Jednym z nich był Tomasz Gabler, który rozbudował wcześniej istniejącą tam restaurację „Nowa Gwiazda” o dodatkowe pomieszczenie w podwórzu.

Gigant vel Rzygant

Gabler wybudował tam wielką salę z estradą na występy artystów nazywając ten lokal „Gigant”. Goście czym prędzej przechrzcili to na „Rzygant”. Lokal projektował jakiś technik nieudacznik, pewnie pijaczyna, stały klient tej knajpy. Sala była pozbawiona akustyki, a widok na estradę miała tylko jedna trzecia widzów. Byłem tam kilka razy w 1908 roku. Początkowo Gigant miał nawet powodzenie, lecz zabiły go frais du jour. Zatrudniał 120 osób służby. Musiał ich żywić. Mordował się tak kilka lat zanim ostatecznie splajtował.

– wspomina Władysław Płachociński znawca dawnej warszawskiej gastronomii i życia teatralnego, który odwiedzał Giganta w 1908 r.

Przedstawienia estradowe na Bielańskiej wznowiono w 1916 roku, czyli podczas niemieckiej okupacji Warszawy i w okresie, w którym w mieście osiedlili się rodzice Mietka. Grano wtedy pod szyldem „Nowa Gwiazda”, a po wojnie działał tam kabaret i teatr ogródkowy „Argus” oraz miejski teatr „Stołeczny” i dramatyczny „Marywil”.

Sala teatralna i otaczające ją pomieszczenia spłonęły doszczętnie w 1920 r. W ramach ekspresowej odbudowy teatr powiększono, tworząc widownię na 1500 miejsc. Po ukończeniu prac remontowych, na Bielańskiej otworzyła się miejska operetka, czyli teatr Nowości. Kilka lat później reaktywowano też scenę letnią. Do początku lat trzydziestych na scenie występowały jednak różne zespoły, w tym np. hebrajska Habima.


Reprezentacyjny teatr żydowski w Warszawie


Po 1933 r. profil teatru zmienił się i na Bielańskiej gościły już niemal wyłącznie żydowskie trupy teatralne. Repertuar był różnorodny: rewie i kabarety (m.in. zespół założony przez duet komików: Szymona Dżigana i Izraela Szumachera), operetki oraz znane sztuki dramatyczne tłumaczone na jidysz, w tym świetne przyjęte przedstawienie „Burzy” Williama Szekspira. Nie była to więc scena wyłącznie rewiowo-rozrywkowa. Dobór repertuaru oraz występujących trup spowodował, że zaczęto uważać ten teatr za reprezentacyjną scenę żydowską. Wielokrotnie można tam było oglądać przedstawiania Zygmunta Turkowa i Warszawskiego Teatru Artystycznego. Tuż przed wybuchem II wojny światowej dyrekcję teatru objęła Ida Kamińska. Szmul Wajnberg blisko współpracował z teatrem Nowości, nic więc dziwnego, że także Mieczysław - cieszący się uznaniem w środowisku teatralnym i rozrywkowym, znalazł na Bielańskiej zatrudnienie ( wspominał to spisując swój życiorys zawodowy pod koniec lat czterdziestych w ZSRR).

Ostatnie przedstawienie


W lecie 1939 r. przygotowano nowy spektakl: „Sulamitę” Abrahama Goldfadena, którego uważa się za ojca teatru żydowskiego. Przedstawienie zebrało dobre recenzje i było kasowym sukcesem.

„Sulamita” – legenda biblijna w szatach prymitywu ludowego dzięki znakomitej reżyserii Zygmunta Turkowa i świetnej oprawie scenicznej otrzymała odblask współczesnych osiągnięć teatralnych a tym samym – świeżość i żywotność współczesnego teatru. W rezultacie stworzone zostało widowisko, które zachwyca i czaruje. „Szulamita” szturmem zdobyła Warszawę. Nie dziw więc, iż publiczność zapełnia codziennie widownię teatru „Nowości”

– to recenzja z 13 sierpnia 1939 r. „Naszego Przeglądu”.

Ostatnie przedstawienie „Sulamity” odbyło się 4 września, następnego dnia na kamienicę spadła bomba burząc scenę. Później cały budynek spłonął i został niemal w całości rozebrany podczas okupacji. Dziś na miejscu dawnego teatru „Nowości” i kultowych żydowskich restauracji istnieje budynek mieszkalny o numerze Bielańska 7, a ulica została niemal w całości zabudowana powojennymi blokami, tracąc bezpowrotnie swoją przedwojenną elegancję.

banner

Mapa

Odkryj kolejne miejsca na interaktywnej mapie Warszawy Wajnberga
wróć do mapy